A co, gdy już zdecydujecie się na wypad nad Gardę? Cóż, trzeba się wziąć za planowanie;)

Kiedy?

jezioro Garda, Parco SigurtaNad Gardą panuje swoisty mikroklimat, wcześniej, niż w Polsce, zaczynają się tu wiosna i lato. Ja osobiście uwielbiam Gardę w drugiej połowie maja, kiedy w Polsce potrafi jeszcze być dość zimno, a tam już wszystko pięknie kwitnie, na straganach można kupić truskawki, czereśnie i szparagi, a temperatura oscyluje w okolicach 25 stopni Celsjusza. Miesiąca tego nie polecam amatorom kąpieli – pomimo pięknej pogody, woda w jeziorze jest jeszcze dość zimna.

Wiosenne miesiące mają dodatkową przewagę nad letnimi – nie ma jeszcze tłumów zwiedzających, a ceny są odrobinę niższe. Jeżeli już jednak musicie jechać w miesiącach wakacyjnych, odradzam pobyt w sierpniu, kiedy Włosi mają urlopy, a wszystkie miejscowości, uliczki, restauracje, baseny i zakamarki są wypełnione po brzegi.

Jak dojechać?

Decyzja podjęta, wyruszamy. Ale czym?

Samochód jest chyba najlepszym pomysłem – daje całkowitą niezależność, a w drogę powrotną do bagażnika można zapakować spory zapas oliwy, kawy, wina czy innych włoskich specjałów.

Jeśli jednak nie zamierzacie zbyt wiele podróżować na miejscu lub z innych przyczyn wolelibyście lecieć samolotem, to warto przyjrzeć się ofercie tanich przewoźników takich jak Wizzair (http://www.wizzair.com) czy Ryanair (http://www.ryanair.com). Przy odrobinie szczęścia i cierpliwości loty z Polski do Bergamo (Aeroporto di Bergamo-Orio al Serio) możecie kupić już za kilkadziesiąt złotych. Odległość między lotniskiem a południową częścią jeziora Garda to około 90 km. Na lotnisku możecie wynająć samochód w jednej z wypożyczalni samochodów lub dostać się nad jezioro za pomocą komunikacji publicznej. Aby to zrobić należy dostać się z lotniska do miasta autobusami ATB (rozkład jazdy i linii autobusowych tutaj), a następnie wyruszyć dalej  koleją (http://www.trenitalia.com) lub autobusem jednego z przewoźników. Moje doświadczenie podpowiada jednak, że ceny biletów komunikacji publicznej są wysokie i zazwyczaj bardziej kalkuluje się wynająć samochód, nawet biorąc pod uwagę koszt benzyny i przejazdu płatnymi autostradami.

Gdzie spać?

Wybór konkretnej miejscowości nad jeziorem Garda zależy od tego, w jakim celu tu przyjechaliście. Jeśli jesteście rodziną z dziećmi – raczej wybierzcie  wschodni brzeg, jeśli chcecie łapać wiatr w żagle i bić rekordy w nurkowaniu – jedźcie na północ. Amatorzy spokoju odnajdą go w zachodniej części jeziora.

A „w czym” spać? Jestem wielką miłośniczką campingów, więc nachalnie będę wszystkich przekonywać o tym, że to najlepszy sposób na wypoczynek podczas wakacji. Są świetnie usytuowane, przystępne cenowo i zapewniają więcej atrakcji, niż niejeden hotel o wysokim standardzie. Ale – o zaletach campingów napiszę może innym razem. Dodam tylko, że na camping można przyjechać z własną przyczepą czy namiotem lub skorzystać z propozycji touroperatorów. W Polsce najbardziej liczący się to: Eurocamp (http://www.eurocamp.pl) oraz Vacansolei (http://www.vacansolei.pl). Zazwyczaj również do dyspozycji są domki bezpośrednio udostępniane przez właściciela campingu.

Nad Gardą  raczej nie znajdziemy wielkich hoteli. Dominują tu pensjonaty, apartamenty i wille, choć, oczywiście można również skorzystać z oferty nieco mniej licznie występujących hoteli połączonych ze spa, salonami odnowy czy wspaniałymi kortami tenisowymi.

Szukając noclegu warto skorzystać z  strony internetowej lokalnej informacji turystycznej: http://www.gardatrentino.it, gdzie znajdziecie chyba cała bazę noclegów dostępnych w okolicy.

Jadąc nad Gardę należy pamiętać, że to popularne miejsce nie tylko wśród Włochów, ale także Niemców i Austriaków. Rezerwacji noclegów lepiej zatem dokonywać z pewnym wyprzedzeniem.

Kulinaria

jezioro Garda, campingPołożenie jeziora Garda sprawia, że kuchnia jest tu bardzo zróżnicowana. Na północy zostaniemy poczęstowani  knedlami z serem, na południowym wschodzie nadziewanymi kwiatami cukinii, zaś zachód sprawi rozkosz kulinarną smakoszom drobiu. Niezależnie od tego, gdzie będziemy, w karcie dań zawsze znajdzie się ryba.

Okolice Bardolino słyną z win, głównie czerwonych. Do dyspozycji zwiedzających jest nie tylko Muzeum Wina, ale także Strada del Vino – szlak turystyczny wiodący do winiarni i spółdzielni winiarskich (http://www.bardolino-stradadelvino.it), w których można degustować lokalne trunki. Pamiętajcie – jeśli chcecie w restauracji zamówić wino domowej roboty, proście o „vino della casa”, gdyż nie odnajdziecie go w menu.

jezioro Garda, Muzeum Oliwy, Bardolino, CisanoMiłośnicy lokalnych produktów powinni się udać na targ organizowany w określone dni w różnych miejscowościach. Można tam kupić wszystko – począwszy od ubrań a skończywszy na używanej pralce, ale w części poświęconej żywności odnajdą istny raj na ziemi. Począwszy od świeżych produktów, poprzez zioła, marynaty, a skończywszy na domowej oliwie i winie – każdy tu znajdzie coś dla siebie. Nie zapomnijcie także o Muzeum Oliwy w Cisano. W tamtejszym sklepie odnajdziecie nie tylko wyborną oliwę, ale także produkty z niej – zarówno spożywcze, jak i kosmetyczne. Ponadto można też kupić octy, wina, różnego rodzaju pasty, konfitury – co tylko zechcecie. Dałabym się pokroić za mały słoiczek pasty truflowej stamtąd. Trufle kojarzą się bardziej z Toskanią, ale występują też na zboczach Monte Baldo, stąd obecność produktów z nimi w lokalnych sklepach i restauracjach.

Linki, linki, linki

Parki rozrywki:

Gardaland: http://www.gardaland.it

Sea Life: http://www.gardaland.it

Canevaworld: http://www.canevworld.it

Pico Verde: http://www.picoverde.it

Parco Aquatico Cavour: http://www.jungleadventurepark.com

jezioro Garda, Parco Natura VivaInne atrakcje:

Parco Natura Viva: http://www.parconaturaviva.it

Parco Giardino Sigurta: http://www.sigurta.it

Kolejka linowa na Monte Baldo: http://www.funiviedelbaldo.it

Rejsy statkiem: http://www.navigazionelaghi.it

Publikacje:

Przygotowując się do wakacji korzystałam z przewodników:

  • Barbara Schaefer, Jezioro Garda, wyd. Marco Polo,
  • Włochy Północne, wyd. Beadeker,
  • Tim Jepson, Włochy, wyd. National Geographic.

 

Autor: Marta Herbergier